niedziela, 24 czerwca 2012

Rocznica

W zeszłym tygodniu obchodziliśmy rocznicę naszego poznania. Odbyło się to w sposób tak niezwykły, że postanowiliśmy spisać wszystkie szczegóły, aby niczego nie zapomnieć. Wszystko stało się po tym dniu zupełnie inne, nie wiemy co przyniesie nam przyszłość. Wiemy tylko, że będziemy razem. Ale do rzeczy. Zaprosiłem tego wieczoru Cindy na kolację do tej samej zacisznej knajpki, w której spotkaliśmy się odbyła się naszej pierwszej randce.

Powiem jednak najpierw coś o nas. Oboje mamy za sobą doświadczenia małżeńskie. Mąż Cindy to był kompletny pacan, nie umiał jej docenić i w końcu zostawił ją dla młodszej kobiety. Cindy to piękna kobieta; należało się jej lepsze życie, jednak tych kilka randek, na jakie odważyła się po rozwodzie również nie było udane. Moje wspaniałe i udane małżeństwo zakończyło się po paru latach – przez śmierć mojej żony w wypadku samochodowym. Spędziłem potem kilka lat w samotności i smutku, aż w końcu przypadkowo napotkałem Cindy. Nie była to miłość od pierwszego wejrzenia, spędziliśmy wiele godzin na rozmowach telefonicznych i wymianie maili. W końcu wpadliśmy sobie w ramiona. Nasze życie seksualne okazało się wspaniałe, oboje wnieśliśmy do tego związku wielką namiętność. Po latach tłumionego napięcia kochaliśmy się całymi godzinami, jakby chcąc sobie wynagrodzić stracony czas.

Wróćmy jednak do naszego wieczoru. Zarezerwowałem stolik w małej knajpce, której nie odwiedziliśmy ani razu od tamtego spotkania rok temu.

Na skutek zbiegu okoliczności nie udało się nam wyruszyć punktualnie. Zadzwoniłem do restauracji, aby potwierdzić rezerwację. Upewnili mnie, że nie będzie problemu, jeśli dotrzemy do jakiejś 21.15, bowiem w niedzielne wieczory nie ma zbyt dużego ruchu.

Przyjechaliśmy około tej właśnie godziny. Faktycznie knajpka była prawie pusta. Jakieś dwie pary właśnie wychodziły i wyglądało na to, że pozostało bardzo niewiele osób.

Poprosiliśmy o jakieś intymne miejsce, wyjaśniłem kelnerce jaką okazję świętujemy, a ta zaprowadziła nas do narożnikowego zakątka na tyłach restauracji, ukrytego za salą w kształcie litery L i ogromnymi roślinami.

Zdecydowaliśmy się siedzieć obok siebie zamiast naprzeciw siebie. Kiedy już podano nam drinki, zaczęliśmy się całować. Jej usta były tak cudowne, że nie mogłem się powstrzymać. Poczuliśmy się nieco zakłopotani, kiedy kelnerka przyłapała nas na szalenie namiętnym pocałunku.

Kolacja była wspaniała. Świetne jedzenie i cudowna Cindy. Podniecaliśmy się nawzajem bez litości. Głaskałem ją po nogach i dotykałem czubkami palców jej piersi, a ona ocierała dłoń o moje krocze.

Byliśmy bardzo podnieceni, ale nie wchodziło w rachubę, abyśmy posunęli się dalej. Żadne z nas nie kochało się dotąd w publicznym miejscu. Ona jednak wyglądała tego wieczoru tak pięknie.



Cindy:



Całowaliśmy się z Robem. Strasznie mnie to podniecało. Byłam gotowa wskoczyć na niego już w tej chwili. Musiałam oprzytomnieć, więc wyszłam do toalety. Toalety były na dole. Zaskoczyło mnie, że prowadziły tam schody pokryte puszystymi, czerwonymi dywanami, zdobione kwiatami, lustrami, marmurem… Równie oszałamiająca była sama toaleta. Weszłam do kabiny. Usłyszałam głosy i wyjrzałam, aby sprawdzić kto to. Była to moja kelnerka ze swoją koleżanką. Obie chichotały. Usłyszałam, jak druga kelnerka mówi: „Gdybyś tylko zobaczyła, jakiego on ma wielkiego penisa – nie mogłam go zmieścić w ustach. Jest taki gorący. Wczoraj wieczór był porywający. Byliśmy we dwoje w sali po zamknięciu – tylko my dwoje.” Moja kelnerka przerwała: „Daj spokój, to tylko pikolak. Ja pragnę Joe, stale ze mną flirtuje. Dzisiaj włożył mi rękę pod spódnicę i chwycił mnie za pośladek”. Druga odpowiedziała: „No, pamiętaj, że muszę dziś wcześniej wyjść – może ci się uda i będziesz miała ich obu !”

Roześmiały się. Nasza kelnerka powiedziała: „Zwróć uwagę na tę parę w moim rewirze, są już prawie gotowi zrobić to tutaj.” Wyszły chichocząc. Siedziałam myśląc o podsłuchanej rozmowie. Myślałam też o moim Robie. Zdecydowałam ofiarować mu prawdziwy prezent. Zsunęłam majtki, po czym rozpięłam biustonosz – mówiąc prawdę nader symboliczny – i uwolniłam piersi. Pomyślałam, ze to go ostatecznie podnieci.



Rob:

*

Po powrocie Cindy napomknęła, że ma dla mnie rocznicową niespodziankę i wsunęła moją dłoń pod spódnicę. Stwierdziłem, że zdjęła majtki i jest naga pod spódnicą. Moja prawa dłoń ożyła, zacząłem kolistymi ruchami pieścić wnętrze jej ud, z każdym zatoczonym kręgiem zbliżając się coraz bardziej do centrum, aż dotknąłem jej krótkich, kręconych włosów. W końcu jej przyspieszony oddech potwierdził mi, że jest gotowa. Odnalazłem palcami jej dziurkę. Pieściłem wzdłużnymi ruchami wargi, w górę i w dół, aż poczułem, że jest wilgotna. Wtedy wsunąłem dwa palce do środka i poruszałem nimi powoli dookoła i po łechtaczce. Cindy ma zadziwiającą łechtaczkę, która powiększa się prawie dwukrotnie pod wpływem podniecenia i w takim samym stopniu zwiększa się jej wrażliwość. I kiedy dochodzi do orgazmu, to trwa on bez końca. I do tego momentu się właśnie zbliżała.

Lewą ręką pieściłem jej pierś, a nasze usta złączone były długim pocałunkiem. Dotykając sutka stwierdziłem, że Cindy zdjęła również biustonosz. O kurczę, jak bardzo musiała być tego wieczoru podniecona. Uniosłem jej bluzkę i wsunąłem dłoń pod materiał, pieszcząc jej pierś. Sutka była twarda i sterczała na sprężystej piersi. Pieszczenie piersi zawsze ją podniecało.

Znów pojawiła się nasza kelnerka. Nie przyłapała nas na jakichś oczywistych działaniach, choć Cindy miała zamknięte oczy, ciężko oddychała i miała na twarzy rumieńce. Cóż, może nie maskowaliśmy się nadmiernie, szczególnie od momentu gdy zacząłem pieścić jej sutkę. Kelnerka spojrzała na nas i mrugnęła do mnie. Przez chwilę obserwowała nas. Zwróciłem uwagę na króciutką spódnicę i bardzo duże piersi, które rozpychały jej bluzkę. Piersi miała większe niż Cindy. Po chwili odwróciła się i wyszła. Popatrzyłem na jej kołyszący się tyłeczek, po czym wróciłem do spraw bardziej palących. Cindy nie zorientowała – była zatopiona w ekstazie, bliska orgazmu. Pocierałem jej łechtaczkę, wsuwałem i wysuwałem z niej palce.

Po wyjściu kelnerki zdecydowałem skończyć ze zbytnią ostrożnością. Podciągnąłem jej bluzkę i zacząłem ssać sutek. Obie ręce trzymałem pod stołem – jedną w jej środku, drugą na zewnątrz, pieszcząc łechtaczkę. Byłem w siódmym niebie.



Cindy:



Nigdy jeszcze nie byłam tak podniecona. Byliśmy w miejscu publicznym, mimo, że był to ustronny zakątek pustej restauracji. Rob dokonywał cudów, jego palce sprawiały, że gniotłam i szarpałam obrus. Nie mogłam się powstrzymać, zaczęłam sama pieścić swoją pierś. Szczypałam sterczący sutek. To było wspaniałe uczucie, byłam wściekle podniecona. Rob rozpiął kilka dolnych guzików mojej bluzki i lekko gryzł mój drugi sutek, co mnie jeszcze bardziej podniecało.

Osunęłam dłoń pod sprzączkę jego paska, odpięłam górny guzik i sięgnęłam po stwardniałego penisa. Zaczęłam go masować, to było niezwykle intensywne odczucie.

Miałam zamknięte oczy i czułam się cudownie. Nie wiem czemu nagle podniosłam powieki i ujrzałam pikolaka. Wpatrywał się w nas jak jastrząb. Oczy miał wlepione we mnie. Stwierdziłam, że doskonale wie, co robimy. Wtedy zauważyłem, że pociera krocze. Pomyślałam sobie, że urządzę dla niego pokaz. Rob zajęty był mną bez reszty i nie widział go. Wysunęłam nogę z pod stołu tak, aby pikolak mógł ją widzieć aż do uda. Rob podciągnął mi spódnicę do samego pasa i pomyślał pewnie, że przesuwam nogę, aby miał lepszy dostęp. Tak zresztą było, bo byłam już na skraju orgazmu. Ale równie przyjemnie było pokazać nieco ciała. Pikolak mógł widzieć moją nogę i podwiniętą do pasa spódnicę. Przemknęła mi myśl o podniesieniu obrusa, ale zawahałam się, obawiając się reakcji Roba, gdyby się zorientował w sytuacji. Postanowiłam jednak urządzić peep show dla pikolaka. Powoli podciągałam bluzkę, widziałam jak wpatruje się w moje odsłaniane ciało. W końcu ukazałam mu całą pierś. Nie jestem w stanie opowiedzieć, jak bardzo to było podniecające – odsłanianie ciała przed nieznajomym w czasie, gdy Rob pieścił palcami moją dziurkę. Ściskałam palcami i wyciągałam sutkę. To wyraźnie robiło wrażenie na pikolaku, bo coraz intensywniej masował krocze, gapiąc się na moją pierś. Czułam wręcz jak oblizuje wargi. Przez moment pomyślałam, że mógłby się do nas dołączyć, ale zaraz odepchnęłam tę myśl w poczuciu winy. Jednak takie wyobrażenie w połączeniu z palcami Roba wystarczyło, abym osiągnęła orgazm.

Całym moim ciałem wstrząsnęły dreszcze, straciłam kompletnie kontrolę nad sobą, zamknęłam oczy i przetoczyły się przeze mnie fale orgazmu. Były jak morskie fale wpadające na plażę. Byłam cała w ogniu. Kiedy otworzyłam oczy, pikolaka nie było. Obciągnęłam spódnicę i cofnęłam nogę pod stół. Rob nie zdawał sobie sprawy z mojego chwilowego odjazdu.



Rob:



Cindy osiągnęła gigantyczny, długotrwały orgazm. W końcu spojrzała na mnie i obdarzyła mnie długim pocałunkiem. Potem, kiedy już oderwałem od niej ręce, przeciągnęła się i oświadczyła, że musi się odświeżyć. Chciałem ją dalej pieścić, ale wstała i udała się ponownie do toalety. Czekając na nią uświadomiłem sobie, że jesteśmy ostatnimi gośćmi, na drzwiach wisi tabliczka „Zamknięte”, a wszystkie stoły są uprzątnięte.

Wstałem, aby się rozprostować. Uśmiechnąłem się, wyobrażając sobie seksowny wygląd Cindy. Nie mogłem uwierzyć w to, co się zdarzyło. Pieściliśmy się w publicznym miejscu, a nawet w obecności kelnerki. Zaspokajanie Cindy na różne sposoby sprawiało mi autentyczną przyjemność. Siedziałem tak, myśląc o niej i odtwarzając w wyobraźni bieg zdarzeń. Myślałem też, co nas czeka po powrocie do mojego mieszkania. Moja córka spędzała tę noc u przyjaciółki, mieliśmy więc być sami. Penisa miałem gotowego i pełnego chęci, aby znaleźć się tam, gdzie przed chwilą były moje palce. Śniłem na jawie o kochaniu się z nią, o sprawdzeniu, do jakich granic jestem ją w stanie podniecić.

Zdałem sobie nagle sprawę, że Cindy nie ma już od dość długiego czasu. Rozejrzałem się wokół, stwierdzając, że restauracja jest kompletnie pusta – żadnych gości, zniknęły też kelnerki i pikolak. No tak, to już po czasie. Postanowiłem jeszcze przed wyjściem zajrzeć do toalety.



Cindy:



Na dole usłyszałam dziwne odgłosy – przypominały miłosne jęki kobiety. Zdecydowałam sprawdzić co zacz. Odgłosy dochodziły z męskiej toalety. Powoli uchyliłam drzwi. Nic nie było widać. Stwierdziłam, że odgłosy dochodzą zza narożnika. Ostrożnie tam zajrzałam. Była tam nasza kelnerka – zupełnie naga, klęczała wsparta na łokciach, a nagi mężczyzna wpychał w nią penisa. Znieruchomiałam jak ogłuszona, nie mogąc oderwać od nich oczu. Nigdy dotąd nie widziałam na żywo kochającej się pary. Mężczyzna trzymał biodra kobiety, wysuwał i wpychał gwałtownie penisa w lśniącą od wilgoci dziurkę. Byłam jak zahipnotyzowana. To było wspaniałe.

Podciągnęłam spódnicę i zaczęłam drażnić łechtaczkę, nie odrywając wzroku od kochającej się pary. Stałam tak i byłam coraz bardziej podniecona. Byłam wciąż jeszcze mokra od pieszczot Roba, poczułam jak znów płyną ze mnie soki. Obserwując parę, myślałam o palcach Roba i czułam, jak rośnie moje podniecenie.

Wtedy poczułam znów ręce Roba. Podciągnął mi spódnicę, zaczęłam niecierpliwie ocierać się o jego biodra nagimi pośladkami. To było cudowne. Rozpięłam bluzkę. Nie mogłam się powstrzymać od zrzucenia jej. Chciałam być naga i zupełnie dla niego otwarta. Chciałam, aby poczuł mnie całą. Palcami pocierał moją mokrą łechtaczkę. A potem ściągnął ze mnie spódnicę i oto stałam zupełnie naga w restauracyjnej toalecie dla panów. Położył mi ręce na ramionach, popchnął na podłogę i zdałam sobie sprawę, że klęczę oparta na łokciach, z wypiętymi pośladkami. A do tego miałam przed sobą wspaniały widok na mężczyznę wpychającego w kelnerkę pulsujący członek, gdy ona rzucała biodrami w tył, nabijając się na niego.

Moja uwaga skoncentrowała się znów na moim własnym ciele, bo dłonie Roba dotarły do moich piersi, podszczypując je i ściskając brutalnie sutki. Oderwałam oczy od kochającej się pary, aby spojrzeć na dłonie i ramiona Roba – nigdy nie był wobec mnie brutalny. Nie zrozumcie mnie źle, ale podobało mi się to – było takie inne.

Zdałam sobie sprawę, ze widzę tatuaż w kształcie węża. Rob nie miał tatuażu. To nie był Rob. Więc kto ? W tym momencie gorący penis dotknął mojej dziurki. Jakby prąd przeniknął przez całe moje ciało, od stóp do samej głowy. Kompletnie obcy facet zamierzał mnie wypieprzyć na podłodze męskiej toalety – i co najdziwniejsze, chciałam tego. Bardzo tego chciałam. Pragnęłam penisa w mojej dziurce.

A ten penis był duży. Nie duży – ogromny. Otworzył mnie i powoli wsunął się we mnie. W środku przyjmowałam go wilgocią. Rozsuwał moje wargi, cal po calu. Wchodził do środka, wciąż dalej i dalej, aż w końcu dotarł samego dna. Mojego dna ! A potem wycofał go powoli, powolutku, aż został w środku tylko czubek. Nagle wepchnął go we mnie, odbierając mi oddech. Znów. I znów. Robiłam się gorąca. Naprawdę gorąca. Ten penis był taki wielki, tak mnie wypełniał i sprawiał mi tyle przyjemności. Pomyślałam o tej drugiej kelnerce i o jej opowieści o wielkim członku i zaczęłam się zastanawiać…

Kelnerka zaczęła krzyczeć, po czym opadła na podłogę. Mężczyzna wyciągnął z niej penisa, wciąż twardego i błyszczącego od jej soków. Odwrócił się, zorientował się, że ich podglądałam, po czym spostrzegł, że teraz ja pieprzę się przed jego oczami. I uśmiechnął się do mnie.



Rob:



Zszedłem do męskiej toalety. Usłyszałem krzyk kobiety. To nie był krzyk bólu, ale rozkoszy. Cóż to za wieczór – pomyślałem i zdecydowałem się rzucić okiem. Powolutku uchyliłem drzwi i ujrzałem na podłodze fantastyczną kobietą z wypiętymi w moją stronę pośladkami i pikolaka wpychającego w nią członek. A nie był to członek lada jaki – ale po prostu olbrzym. Mój penis osiąga we wzwodzie przyzwoite rozmiary, ale tamten był poza wszelką konkurencją. Przyglądałem się, jak miętosi jej piersi i wpycha penisa w dziurkę. Wyciągał go prawie całkowicie, po czym wpychał z powrotem. Widziałem jak jej soki zraszają wyciągany członek.

Nie widziałem twarzy kobiety, ale ten członek zdecydowanie sprawiał jej rozkosz. Widok był niewiarygodny. Wciąż podniecony po pieszczotach z Cindy, rozpiąłem rozporek i zacząłem masować swojego penisa, nie odrywając wzroku od kochającej się pary, od ich złączonych genitaliów. To był mój prywatny film porno.

Zza narożnika wyłoniła się mężczyzna, również nagi, z na pół wzwiedzionym członkiem. Ukląkł przed kobietą i powiedział do pikolaka: „Do licha, George, ależ ta kobieta jest gorąca, ja też chcę spróbować”, po czym przyciągnął jej głowę do członka: „No weź go, possij mnie, kochanie, postaw go”.

A kiedy uniósł jej głowę i wsunął penisa w jej usta, pomyślałem, że oczy wyskoczą mi z głowy. Ujrzałem jej włosy, jej twarz, jej piersi. To była moja Cindy, z tym monstrualnym kutasem z jednej strony i drugim w ustach.

Najpierw chciałem rzucić się na tych facetów. Potem pojawiło się inne uczucie – duma, że moja dziewczyna jest tak gorąca, że wzbudza żądzę we wszystkich mężczyznach. A potem jeszcze przyjrzałem się i stwierdziłem, że to co się dzieje, sprawia jej nieopisaną rozkosz. Wsysała członek, mlaszcząc przy tym łakomie, jakby to był ostatni pozostały kutas na ziemi. Mój własny członek był twardy jak skała. Pikolak był zachwycony tym, co robi. Pomyślałem, że to może boleć, ale słysząc jej jęki, zdałem sobie sprawę, że wyrażają one skrajną rozkosz.

Mężczyzna będący w ustach Cindy odwrócił głowę i krzyknął: „Judy, zbieraj się –trzeba się zająć gościem”. Nie pojąłem wpierw o co chodzi. Zza narożnika wyłoniła się nasza kelnerka. Kurczę, wyglądała świetnie. Miała fantastyczne piersi z widniejącymi na nich wielkimi, ciemnymi sutkami. Piersi kołysały się, gdy szła w moją stronę, a z gładko wygolonej cipki ściekały po udach krople wilgoci.

Opadła na kolana, wzięła w usta mój członek, a w dłoń moje jądra. Drugą ręką ściągnęła na dół moje rozpięte spodnie. Jej oczy spoglądały na mnie pożądliwie. Kątem oka zauważyłem, że mężczyźni zamieniają się miejscami przy Cindy. Pikolak, który ulokował swój członek w jej ustach, podchwycił moje spojrzenie. Mrugnął do mnie i podniósł kciuk w górą aprobującym gestem. Drugi mężczyzna przeniósł się na tył Cindy i bez wahania wraził w nią członek.

Kelnerka opadła na plecy, pociągając mnie na siebie. Jej szparka pachniała przepięknie. Dotknąłem językiem jej delikatnej, dziecięcej skóry. Dotknąłem jej warg, rozsunąłem je delikatnie, po czym wsunąłem głęboko język i powoli, okrężnymi ruchami zacząłem zbliżać go do łechtaczki. Podskoczyła, kiedy trafiłem w cel. Chwyciłem ją za pośladki i przyciągnąłem blisko do mojej twarzy, po czym poddałem łechtaczkę mocnym pieszczotom języka. A kiedy sama zaczęła przyciskać łechtaczkę do moich ust, sięgnąłem do jej piersi, aby poczuć ich wagę, aby ściskać i dotykać jej twarde sutki. Czując jak jej ciało dygocze z pożądania zdałem sobie sprawę, że kochała się przed chwilą. Wciąż pięknie pachniała i była słodka jak miód. No cóż, jeśli Cindy mogła mieć dwóch mężczyzn, to ja postanowiłem zabawić się z kelnerką…



Cindy:

Pieprzyło mnie dwóch mężczyzn, jak w jednej z moich fantazji. Oglądałam już filmy i zdjęcia pornograficzne, ale tym razem to ja byłam w roli głównej. Mózg mi wirował, całe ciało krzyczało. Jeden penis w ustach, drugi w środku. Co za noc. A do tego jeszcze w mojej dziurce nie zwykły członek, ale monstrualny kutas, który dotykał miejsc, o których nawet nie wiedziałam, że je mam. Ku mojemu zaskoczeniu, penisy zamieniły się miejscami. Nie byłam pewna co się dzieje. Pewna byłam tylko tego, ze chcę jeszcze. Penis pikolaka był niewiarygodny, nie mieścił mi się w ustach. Czułam na nim smak moich własnych soków. Drugi mężczyzna wepchnął penisa w mój mokry otwór. Jego palce dotknęły drugiej mojej dziurki. Byłam cała mokra, więc zwilżył palce moimi sokami i nagle wepchnął mi palec w tyłek. Kochając się z Robem dotykaliśmy tylko delikatnie tej dziurki. A tu nagle ten obcy facet wpycha mi tam drugi i trzeci palec, synchronizując ich ruchy z ruchami penisa.

Próbowałam skupić się na penisie, którego miałam w ustach. Czułam jak staje się jeszcze większy. Był bliski wytrysku. Trzymałam go, pieszcząc czubek językiem, kiedy poczułam, że drugi penis wysuwa się ze mnie. Myślałam, ze zaraz tam wróci, ale nagle wepchnął się do mojej drugiej dziurki na miejsce palców. Chciałam krzyczeć, ale penis w ustach dławił mnie. Penis w tyłku wypełniał mnie ciasno. To bolało. Chciałam płakać, płakałam, ale nie z bólu, tylko z rozkoszy. Sięgnął palcami do mojej łechtaczki i zaczął wykonywać we mnie długie, mocne ruchy. Płonęłam.

Czułam się jak rozpustnica. Niewiarygodne, ale nigdy nawet nie marzyłam, że mogę czuć coś takiego – pragnęłam mieć w sobie jeszcze jakiegoś penisa.

Penis w moich ustach zaczął pulsować, czułam pulsującą na nim żyłę. A potem wytrysnął. Trochę połknęłam, ale było tego za dużo i kiedy odsunęłam się, miałam twarz pokrytą jego słodką spermą. Penis w tyłku eksplodował chwilę później, pulsując i dygocząc. Cała byłam jednym wielkim orgazmem.



Danny:



Kołysałem się w przód i w tył bez ustanku. Nie mogłem się zatrzymać. Chciałem więcej.

Kelnerka osiągając orgazm przycisnęła moją głowę do siebie. Przesunąłem się w górę, uniosłem biodra i wszedłem w jej mokrą dziurkę. Ssałem i delikatnie gryzłem jedną sutkę, ściskając drugą palcami. Poruszałem się najpierw powoli, potem przyspieszyłem. Obejmowała mnie mocno i poruszała się wraz ze mną. Nasze ciała odnalazły wspólny rytm. Zacząłem powstrzymywać ruchy, ona przyciągnęła moją twarz do swojej, wpiła w moje oczy szalony wzrok i powiedziała: „Nie zatrzymuj się, chcę, abyś wytrysnął we mnie – teraz”.

Poczułem jak mój członek sztywnieje, przygotowałem się na to, co nieuchronne. Tryskając słyszałem jej krzyk. Wydawało mi się, ze tryskam godzinami, a ona wciąż krzyczała i obejmowała mnie mocno. Kiedy odzyskałem świadomość, ujrzałem Cindy leżącą na plecach na podłodze. Dwaj mężczyźni obejmowali ją, dotykali sutek i strząsali krople spermy na jej całe ciało.

Emanowało z niej zaspokojenie. Wyglądała pięknie. Wysunąłem się z kelnerki i zacząłem przysuwać się do Cindy. Kelnerka chwyciła mojego penisa i zaczęła go pocierać i lizać. Najpierw mnie to zirytowało, potem jednak stwierdziłem, ze penis kieruje się jakby własną wolą i zaczyna twardnieć. Wiedziałem, co trzeba zrobić, to samo wiedziała kelnerka. Przysunąłem się do Cindy.

Zacząłem pocierać penisem jej dziurkę i łechtaczkę. Chyba nigdy nie była taka mokra. Po prostu wyciekał z niej seks. Otworzyła oczy, zobaczyła mnie i uniosła się, aby pocałować moją twarz. Pochyliłem się do jej piersi i zacząłem ssać szaleńczo sutki. Wygięła się w tył, a jej dziurka odnalazła mój członek i wessała go do środka.

Katem oka dostrzegłem, że trójka naszych nowych przyjaciół przygląda się nam. Kelnerka trzymała mężczyzn za członki, pocierając i ssąc je na przemian.

Umieściłem nogi Cindy na ramionach. Mocno wpychałem się w nią. Powtarzała głośno moje imię, na przemian z jakimiś bezsensownymi słowami. Przyciskała się do mnie z całej siły. Mój penis gorączkowo pragnął wytrysnąć. Był wielki jak nigdy dotąd. Trwało to kilka minut, aż krzyknęła wielkim głosem, a ja trysnąłem w nią. Otoczyłem ją ramionami i szeptałem do niej.

Popatrzała na mnie, uśmiechnęła się, mrugnęła do mnie i powiedziała: ‘Chodźmy teraz do domu, pokochamy się delikatnie i czule pod prysznicem i w twoim łóżku”.

W końcu odnaleźliśmy nasze ubrania i ubraliśmy się. Kelnerka trzymała jednego penisa w ustach, a w tym samym czasie pikolak wsuwał w nią swojego.

Popatrzeliśmy z Cindy na siebie w cichym porozumieniu. Zdecydowaliśmy się pójść już i spędzić resztę nocy we dwójkę. Jeden z kochającej się trójki spojrzał na nas i powiedział: „Czujcie się naszymi gośćmi”.

A pikolak dodał: „Zajrzycie znów kiedyś ?”.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Odloty, suki, Dogging, Reklamy, niesamowite, ploty ploteczki